Najważniejsza koncepcja, na której należy się skupić w rozwoju osobistym: MY. Jednym z naszych największych braków jest prowadzenie życia skoncentrowanego na „ja”. Tymczasem prawdziwe szczęście i sukces pojawiają się wtedy, gdy potrafimy być „my”. Jak więc przejść od „ja” do „my” i jaka jest rola oraz siła mantr w tej podróży?
Większość z nas, niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie, jest kierowana przez ego. Kiedy mówimy „ja, ja, moim zdaniem”, osłabiamy naszą więź z otaczającymi nas ludźmi i światem. Nasze osobiste ambicje, uprzedzenia i lęki uniemożliwiają nam bycie „my”. Kiedy jednak mówimy „my”, pojawia się zupełnie inna energia. „My” oznacza naszą rodzinę, przyjaciół, społeczność, w której żyjemy, a nawet wszystkie żywe istoty. „My” oznacza okazywanie empatii, zrozumienie uczuć innych i docenianie ich.
Jak możemy przyswoić sobie pojęcie „my”? Właśnie tu do gry wkracza moc mantr. Dzięki mantrom, nad którymi pracuję od wielu lat i których stworzyłem tysiące różnych wersji, wierzę, że możliwe jest wywieranie pozytywnego wpływu na podświadomość ludzi. Jest jedna mantra, która ma dla mnie szczególnie głębokie znaczenie: „Dzisiaj tworzymy jeszcze doskonalszą wersję nas samych”.
Ta mantra składa się z trzech ważnych słów: „dzisiaj”, „lepsi” i „my”.
- Dzisiaj: To słowo pozwala nam zmierzyć się z naszym nawykiem odkładania spraw na później. Jedną z największych przeszkód na drodze do sukcesu jest właśnie odkładanie spraw na później. Kiedy mówimy „dzisiaj”, zdajemy sobie sprawę, że właśnie teraz jest właściwy moment, by podjąć działanie i wprowadzić zmiany.
- Jeszcze doskonalsi: To stwierdzenie przypomina nam, że wszyscy jesteśmy już doskonali i że możemy jeszcze bardziej rozwijać nasz potencjał. Doskonałość nie jest punktem docelowym, lecz ciągłym procesem rozwoju.
- My: To słowo stanowi istotę sprawy. Kiedy mówimy „my”, mamy na myśli nie tylko samych siebie, ale także sześćdziesiąt bilionów komórek w naszym ciele. Wiemy, że każda z naszych komórek posiada własną świadomość i uczucia. Kiedy okazujemy im szacunek i działamy z nimi w harmonii, stajemy się silniejsi i zdrowsi. „My” wzmacnia również naszą więź z otaczającymi nas ludźmi i wszystkimi żywymi istotami. Zwiększa naszą zdolność do empatii i pozwala nam postrzegać świat w sposób bardziej inkluzywny.
Kiedy codziennie regularnie powtarzamy tę mantrę, wywieramy pozytywny wpływ na naszą podświadomość. Nasze myśli, emocje i zachowania zaczynają się zmieniać. Stajemy się ludźmi bardziej empatycznymi, wyrozumiałymi i konstruktywnymi.
Podróż od „ja” do „my” to jeden z najważniejszych etapów naszego rozwoju osobistego. Korzystając podczas tej podróży z mocy mantr, możemy stać się lepszą wersją samych siebie i budować szczęśliwszą przyszłość. Pamiętajcie: „Dzisiaj tworzymy lepszą wersję nas samych”.
